Działam w Akademii Przyszłości. O czym warto pamiętać, nawiązując relację z Dzieckiem?


Pierwsze spotkania w ramach Akademii Przyszłości to duże przeżycie zarówno dla Dziecka jak i Wolontariusza. Kogo za chwilę poznam? Jak będzie nam się współpracowało przez cały rok szkolny? Jak będą wyglądały nasze spotkania? Takie pytania mogą pojawiać się przed spotkaniem każdemu z nas. Jestem pewna, że podobne obawy ma w sobie także Dziecko.

Gdy mamy już za sobą pierwsze spotkania i zaczynamy się poznawać, warto zaprosić Dziecko do wspólnego przygotowania kontraktu. Będzie to zbiór wspólnie ułożonych zasad, które wyznaczą kierunek i nadadzą ramy nawiązywanej relacji. Taki kontrakt warto spisać w każdej innej formie współpracy z dzieckiem – nie tylko podczas wolontariatu.

Kontrakt jako forma docenienia Dziecka

W Akademii Przyszłości bazujemy na metodzie tutoringu. To wzorując się na niej budujemy partnerską relację z Dzieckiem. Pomimo różnicy wieku, Dziecko jest równie ważne jak Tutor, a Tutor równie ważny jak Dziecko. Dla komfortu i bezpieczeństwa obu stron tworzymy kontrakt. Dzięki tej prostej metodzie pokazujemy Dziecku, że jego zdanie się liczy, zostawiamy mu pole do decydowania. Kontrakt pomaga zbudować także poczucie bezpieczeństwa u Dziecka – dzięki niemu wie, jakie zasady będą panować podczas spotkań. Dziecko współtworzy zasady, które znajdą się w kontrakcie – pozwala mu to poczuć się ważnym i pokazać jego wpływ na spotkania i tworzącą się relację.

Pomóż zmienić historię Dziecka.
Wykreśl zwątpienie, uruchom marzenia.

Jak wygląda tworzenie kontraktu?

Budowanie kontaktu mojego i Justynki, małej studentki z Akademii Przyszłości, miało miejsce na trzecim spotkaniu, kiedy już co nieco się poznałyśmy. Z perspektywy czasu widzę, że tworzenie kontraktu po kilku spotkaniach, kiedy już wiemy o sobie trochę więcej, a jednocześnie wciąż się poznajemy, jest dobrym rozwiązaniem. Czas poświęcony na stworzenie zasad naszej relacji pozwolił nam dowiedzieć się o sobie jeszcze więcej! To naprawdę dobra okazja, by odkrywać potrzeby Dziecka.

Wraz z Justynką na budowanie naszego kontraktu przeznaczyłyśmy całe spotkanie. Zaczęłyśmy od wspólnego ustalenia, że w naszym kontrakcie znajdzie się 10 zasad, w których określimy, jak będą przebiegały dalsze spotkania i na czym się skupimy w naszej relacji. Na małych karteczkach wypisałyśmy to, co by nam sprawiało radość i jakim aktywnościom chcemy poświęcać czas na naszych spotkaniach oraz to, czego wzajemnie od siebie oczekujemy. Każda z nas zapełniła kilka własnych karteczek. Potem przedstawiłyśmy sobie nawzajem karteczki i omawiałyśmy każdą z nich, byśmy obie rozumiały je w taki sam sposób. Okazało się, że kilka propozycji się powtórzyło! Miałyśmy podobne pomysły, co bardzo nas obie ucieszyło i tylko utwierdziło w przekonaniu, że będzie nam się dobrze razem współpracowało.

Mając przed sobą kilkanaście karteczek, wspólnie decydowałyśmy, które z nich wejdą na stałe do naszego kontraktu. Spośród wszystkich karteczek wybrałyśmy dziesięć zawierających najważniejsze dla nas kwestie. Podczas wybierania uzasadniałyśmy, dlaczego akurat na te się decydujemy, dzięki czemu wiedziałam, co jest dla Justynki ważne i na czym jej najbardziej zależy. W ten sposób mogłam jej też wytłumaczyć, dlaczego proponuję coś konkretnego.

Na naszym kontrakcie znalazły się takie punkty jak np.: 

  • na każdym spotkaniu opowiadamy sobie, jak nam minął poprzedni tydzień – co spotkało nas dobrego i co nas zasmuciło, 
  • ufamy sobie i nie powtarzamy nikomu innemu tego, co opowiadałyśmy sobie, 
  • jesteśmy wobec siebie szczere, 
  • na co drugim spotkaniu śpiewamy jedną piosenkę lub gramy w ulubioną grę Justynki – w wisielca.

Przepisałyśmy treść wybranych punktów na dwie duże kolorowe kartki technicznego papieru tytułując je „Kontrakt”. Obie podpisałyśmy każdą z kartek i zatrzymałyśmy po jednej dla siebie.

O co warto zadbać?

  • zasady spisane w kontrakcie powinny wychodzić zarówno od dziecka, jak i wolontariusza 
  • unikajmy stosowania zaprzeczeń, stosujemy pozytywne komunikaty (np. zamiast „Nie spóźniamy się” – „Jesteśmy punktualni”)  
  • forma kontraktu jest dowolna, warto żeby, była dopasowana do wieku i zainteresowań dziecka (np. może to być mapa zoo albo instrukcja gry komputerowej)  
  • stwórzmy kontrakt w dwóch egzemplarzach i miejmy go na zajęciach, warto wracać do niego w trudniejszych sytuacjach  
  • zapiszmy także zajęcia, które będą naszymi „małymi rytuałami”, czymś, co lubimy robić razem 

W razie trudności lub odstępstw od tego, co wspólnie ustalamy, możemy wrócić do kontraktu i powołać się na wcześniejsze ustalenia. W Akademii Przyszłości nosimy go ze sobą – ja w teczce z materiałami na zajęcia, a Justynka razem z Indeksem Sukcesów.

Kontrakt pomaga budować w Dziecku jednocześnie poczucie bezpieczeństwa i odpowiedzialności. Świadomość, że oboje konsekwentnie stosujemy się do wspólnie ustalonych zasad wspiera rozwijanie poczucia sprawczości i wpływu na rzeczywistość.

Historia Justynki

Pamiętam jedne zajęcia, na których Justynka była przygnębiona, ponieważ w poprzedzającym je tygodniu miała przykrą sytuację z koleżanką. Opowiedziała mi o tym dosyć zmartwiona i zasmucona, jednak na koniec dodała, że choć było jej trudno się tym podzielić, pamięta, że umówiłyśmy się na to, że będziemy wobec siebie szczere i czuje ulgę po wypowiedzeniu ciążącej jej historii. To był duży postęp, ponieważ Justynce dotąd nie było łatwo nazywać swoje odczucia i mówić o nich. Dzięki tej rozmowie mogłyśmy otworzyć się na zupełnie nowe dla nas tematy relacji rówieśniczych i szkolnych.

Sylwia Tumiłowicz – miłośniczka długich wędrówek z plecakiem i jazdy pociągiem, mieszka z dwuletnim kotem Frankiem. Z zamiłowaniem słucha podcastów i audiobooków. Z Akademią Przyszłości związana od pięciu lat.

Pomóż zmienić historię Dziecka.
Wykreśl zwątpienie, uruchom marzenia.