Jak mądrze wspierać dziecko w dążeniu do marzeń i dlaczego to tak ważne? Opowiada Kaja, Tutorka Akademii


„Nic nie tworzy przyszłości tak jak marzenia” napisał Victor Hugo w swojej powieści „Nędznicy”. Dzisiaj do słów tego XIX-wiecznego pisarza nie trzeba chyba nikogo przekonywać – wszyscy wiemy, jak ważną rolę odgrywają w naszym życiu marzenia. Często są motorem do działania, aspiracją, źródłem radości i szczęścia.

wspieranie marzeń dziecka

Takim szczególnym okresem, w którym marzenia wydają się wysuwać na pierwszy plan, są zdecydowanie lata szkolne. Rozmawiając z dzieckiem, możemy odnieść wrażenie, że według niego prawie nic nie jest niemożliwe, że dzięki wysiłkowi i wytrwałemu dążeniu do celu można osiągnąć wszystko. Dopiero późniejsze trudności i życiowe zawirowania są w stanie podburzyć to przekonanie. Czasem nawet na tyle mocno, że przepiękne marzenia stają się tylko nieśmiałymi fantazjami.

Ale do czego dążyć, jeśli nie wierzymy, że uda się nam osiągnąć to, czego pragniemy? W jakim kierunku się udać? A w przypadku dzieci i młodzieży – jaką obrać ścieżkę kształcenia, na jakich przedmiotach i na rozwoju których umiejętności się skupić?

Naszym zadaniem jako rodziców, nauczycieli, tutorów, jest wspierać naszych podopiecznych w rozwoju i w dążeniu do swoich celów, mimo przeciwności losu. Tak, aby gdy dorosną, mogli z satysfakcją myśleć o przebytej już przez siebie drodze i z wiarą we własne możliwości podążać dalej przez życie. Dlatego ważne jest, abyśmy odpowiedzieli sobie na pytanie, w jaki sposób możemy mądrze wspierać nasze dzieci w dążeniu do osiągania swoich marzeń.

Wspieraj Akademię Przyszłości –
to dzięki Waszemu wsparciu pomagamy Dzieciom, które w siebie nie wierzą.

Słuchaj uważnie

Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, jeśli napiszę, że aby poznać drugą osobę trzeba nauczyć się słuchać. Dotyczy to również nas, osób najbliższych dziecku. W relacji z bliską osobą łatwo jest wpaść w pewną pułapkę, którą jest wiara w to, że wiemy już o niej wszystko. Dlatego z czasem przestajemy w rozmowach poruszać niektóre tematy, mając wrażenie, że i tak nie odkryjemy niczego nowego.

Zapominamy jednak, że jako ludzie zmieniamy się z dnia na dzień, codzienne doświadczenia kształtują nas. Oczywiście, dotyczy to również dzieci. Dlatego tak ważna jest rozmowa, w szczególności wysłuchanie, co nasz podopieczny ma nam do powiedzenia, również w kwestii marzeń. Nie chcemy przecież ocknąć się pewnego dnia, odkrywając, jak niewiele wiemy o teraźniejszych aspiracjach i pragnieniach dziecka.

Bardzo długo nie zdawałam sobie sprawy, jak ważna i wspierająca była dla mojej podopiecznej możliwość opowiadania o swoich marzeniach. Uświadomiła mi to jej odpowiedź na pytanie, co najbardziej lubi w zajęciach ze mną: że w końcu zostaje wysłuchana, że ma z kim podzielić się swoją miłością do śpiewu, że może przed kimś odkryć swój wewnętrzny świat. Jak dotąd, słuchanie wydawało mi się czymś oczywistym, prostym. Ale dla dziecka wiedza, że dorosły poświęca swój czas, aby wysłuchać, co jest dla niego ważne i co je zajmuje, dodaje sił i wiary w siebie.

Dobra odpowiedź

Wysłuchaliśmy już nasze dziecko, ucznia czy Akademiowego podopiecznego. Wiemy, czego pragnie i co skrywa w swoim sercu, a także pewnie jakie towarzyszą temu wątpliwości. Oczywiście sposób rozmawiania z dzieckiem zależy od niego samego, jego osobowości, wieku i od tego, jakie są jego marzenia. O czym należy jednak zawsze pamiętać?

Według mnie ważne jest okazać akceptację i wiarę w możliwości dziecka. Niektóre marzenia mają to do siebie, że wydają się bardzo odległe od rzeczywistości. Albo odległe od naszych dorosłych oczekiwań. Jednak najgorsze, co możemy zrobić, to negatywnie zareagować na odsłonięcie się przed nami naszego podopiecznego. Nie dość, że ryzykujemy obniżeniem jego poczucia własnej wartości, unieszczęśliwieniem go, to możemy też stracić jego zaufanie. Warto zachęcać dziecko, aby realistycznie spojrzało na swoje marzenia. Możemy jednak zrobić to tak, aby utrzymać motywację dziecka do dalszych wysiłków w osiąganiu swoich upragnionych celów.

Sposobem na to może być bezpośrednia pomoc w zaplanowaniu drogi do spełnienia marzenia. O ile siedmiolatek ma jeszcze sporo czasu na podjęcie odpowiednich kroków, dziecko trzynastoletnie stoi w obliczu konieczności zdecydowania o kształcie swojej przyszłości – aplikować do klasy o profilu biologiczno-chemicznym, do technikum informatycznego czy może do szkoły artystycznej? Warto poświęcić czas, aby wspólnie ustanowić cele, poszukać najlepszej drogi rozwoju czy zachęcić dziecko do brania udziału w dodatkowych zajęciach. Wspólnie dojść do wniosku, że marzenia nie spełniają się same – a drogą do nich jest praca i pewien plan działania.

Moja podopieczna marzy, by zostać piosenkarką. W ciągu roku naszej współpracy odważyła się wziąć udział w swoim pierwszym konkursie wokalnym oraz zapisać na zajęcia ze śpiewu w młodzieżowym domu kultury. Poza tym, że jestem z niej naprawdę dumna, cieszę się, że podjęła kroki w celu spełnienia swoich marzeń.

dzieci Akademii Przyszłości i marzenia

Pomóż uwierzyć

Nawet najlepszy plan realizacji marzeń może wydawać się niemożliwy do wykonania, kiedy brakuje nam wiary w siebie. Łatwo jest zwątpić, gdy nie widzimy żadnego postępu lub nasze oczekiwania wobec samych siebie są zbyt duże. W jaki sposób możemy pomóc dziecku zauważyć swój potencjał i nabrać sił do dalszych starań?

Jedną z metod, których używam pracy z moją podopieczną było zwracanie jej uwagi na dotychczasowe osiągnięcia. W Akademii Przyszłości studenci mają swoje Indeksy Sukcesu, które uzupełnia się na końcu każdego spotkania. Ja, poza tym, zaczynałam każde zajęcia pytaniem o sukces lub miłe wydarzenie, które miało miejsce w ciągu poprzedniego tygodnia. Dziewczynce na początku było trudno i zwykle odpowiadała ,,nic” albo ,,nie wiem”. Jednak z każdym kolejnym spotkaniem coraz łatwiej przychodziło jej przywołać swoje osiągnięcia, choćby najdrobniejsze, a w końcu zaczęła o nich opowiadać sama, nawet bez mojego pytania. Wierzę, że to między innymi dzięki temu wzrosła jej wiara w siebie.

Poza tym warto stwarzać sytuacje, w których dziecko może poczuć dumę ze swoich sukcesów. Stawiać przed nim takie zadania lub zachęcać je do podejmowania takich wyzwań, o których wiemy, że są adekwatne do jego umiejętności i przyniosą mu satysfakcję. Pokazujmy naszemu podopiecznemu, że w niego wierzymy i pozwólmy mu tym samym uwierzyć w siebie. Jeśli zdarzy się jakieś niepowodzenie, zwracajmy jego uwagę na to, co i tak osiągnął albo jaką siłą, odwagą, wytrwałością się wykazał. Nawet w nieprzyjemnej sytuacji postarajmy się znaleźć pozytywy i zasługi dziecka.

Ostatnią ważną, według mnie, kwestią jest nie obwiniać dziecka o niepowodzenia w szkole. Słabe oceny wcale nie muszą wynikać z lenistwa czy braku zdolności. Ogromny wpływ na nie ma natomiast samopoczucie dziecka, atmosfera w szkole lub sprawy rodzinne. Zapewnijmy mu poczucie wsparcia i akceptacji, również w tych słabszych momentach, a zobaczymy, jak jego potencjał rozkwita.

A na zakończenie

W ciągu ostatniego roku pracując jako tutorka Akademii Przyszłości, przekonałam się, jak ważna jest dla dziecka obecność dorosłej osoby, która wierzy w nie i w to, że będzie w stanie spełnić swoje marzenia. Tę wiarę musimy umieć przekazać naszemu podopiecznemu i sprawić, że sam będzie przekonany o swojej możliwości odniesienia sukcesu.

Wspaniałym doświadczeniem jest budowanie relacji pełnej bliskości i zaufania, a następnie obserwowanie, jak nasz podopieczny dzięki nam ma siłę, by pokonywać kolejne szczyty i zdobywa to, co do tej pory wydawało mu się poza jego zasięgiem.

Życzę wszystkim naszym dzieciom odwagi, wiary w siebie i sił do spełniania marzeń, a dorosłym radości ze wspierania swoich podopiecznych.

Kaja Sokołowska-Modrzejewska – studentka trzeciego roku psychologii. Miłośniczka koni, roślinnej kuchni i obcowania z przyrodą. W przyszłości chciałaby związać swoją pracę z dziećmi.

Wspieraj Akademię Przyszłości –
to dzięki Waszemu wsparciu pomagamy Dzieciom, które w siebie nie wierzą.