Międzynarodowy Dzień Ziemi 


22. kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ziemi. Jest tylko raz w roku. A co z pozostałymi dniami – 364? Urlopu od życia na Ziemi wziąć nie można, tak mogą tylko kosmonauci_tki. Dzieci z Akademii doskonale zdają sobie z tego sprawę i codziennie przypominają jak żyć z szacunkiem dla środowiska. Ich porady dają do myślenia. 

Matka Ziemia towarzyszy Podopiecznym Akademii w zabawach i nauce nie tylko od święta. Niesamowite, że Dzieci w ciągu swojego krótkiego życia, czasem nawet 8-letniego, obserwują niepokój o przyszłość świata, krytycznie patrzą na śmieci w lesie, cierpienie zwierząt i mają przemyślane rady na ten temat.  

Ta świadomość ekologiczna jest zadziwiająca, wielu dorosłych może się od nich uczyć.  

Zobacz, jak Dzieci Akademii spędzają czas w plenerze. 

Gościówy z Ameryki Południowej  

Dzieci z jednej ze szkół podstawowych w Białymstoku odwiedziły alpaki w miejskim parku – nakarmiły je, pogłaskały oraz spacerowały z nimi. To było ekscytujące spotkanie dla Dzieci.  

Każdy został małym artystą_ką na Kadzielni*  

W Kielcach odbyło się poszukiwanie wiosny. Wolontariusze_ki Akademii z kilku kolegiów zorganizowali_ły dla Dzieci plener malarski na Kadzielni. „Na początku rozmawialiśmy o oznakach wiosny, jakie są i gdzie możemy ich szukać. Później malowaliśmy wiosenne obrazy” – wspomina Wolontariuszka.   

*Kadzielnia to wzgórze, w południowo-zachodniej części Kielc – stolicy województwa świętokrzyskiego. Kadzielnia, zbudowana z wapieni górnodewońskich (fran, famen), ma wysokość 295 m n.p.m. Obecne wyrobisko (wcześniej były tam kamieniołomy) wypełniają wody podziemne tworząc Jezioro Szmaragdowe. 

Wiosenny minikarnawał 

„Zorganizowaliśmy Dzieciom pierwszy dzień wiosny pełen gier i zabaw. Dostaliśmy od szkoły dużą klasę, która idealnie nadawała się do wiosennego minikarnawału. Na początku bawiliśmy się w poznawanie się, dzięki rzucaniu piłeczką i odpowiadaniu na proste pytania np. co zabrałbyś na bezludną wyspę, ale musi zaczynać się na pierwszą literę twojego imienia.  

Potem była chwila na poczęstunek.  

Następnie była gra w ,,łapki„. Każdy z nas odrysowywał swoją dłoń i podał rysunek osobie obok, aby ta wpisała tam pozytywną cechę właściciela dłoni lub coś miłego.  

Na koniec zorganizowaliśmy konkurs, w którym Dziecko wraz ze swoim Wolontariuszem_ką musiało zgadnąć, jaki je owoc z zamkniętymi oczami.

Wszyscy bawiliśmy się naprawdę świetnie. Dało mi to sporego kopa do działania (…) cieszę się, że mogę pracować z tak wspaniałymi ludźmi” – powiedziała organizatorka spotkania w szkole podstawowej w Gdańsku. 

Jezioro, konie i ognisko 

„Spotkanie zorganizowaliśmy niedaleko Swarzędza wspólnie z zaprzyjaźnionym Kolegium z Poznania. Zakładało ono dwugodzinną trasę z podchodami wokół jeziora, ognisko oraz wizytę w stadninie koni.  

Dzieci wraz z Wolontariuszami_kami wyruszyły ze szkoły, rozwiązując po drodze napotkane zadania. Za każde prawidłowe rozwiązanie grupa otrzymywała jedną literkę, z których na końcu trasy można było odczytać hasło OGNISKO.  

Po przybyciu na miejsce wszyscy posilili się pieczonymi kiełbaskami, chrupiącym chlebem i gorącymi piankami.  

Po godzinnym odpoczynku, spacerze po linie i licznym rozmowom, grupa wyruszyła do stadniny koni. Dzięki uprzejmości właścicieli, wszyscy mogli z bliska podziwiać konie i kucyki. Nie było tylko jednorożców”. Ku rozpaczy niektórych Wolontariuszy_ek 😉 

Dalej opowiada organizatorka: „Spotkanie pokazało, jak z początku obcy sobie ludzie mogą stworzyć zgraną drużynę, wzajemnie się wspierać i osiągnąć wyznaczony cel, dobrze się przy tym bawiąc. Wspólnie przemierzyliśmy kilkukilometrową trasę, pokonując własne ograniczenia i zmęczenie. Na miejsce zakończenia naszego spotkania, wszyscy dotarli uśmiechnięci i zadowoleni.”.  

Wycieczka na Wielką Sowę* 

Tak wspomina ten czas organizatorka wycieczki międzykolegialnej w Wałbrzychu: „O godzinie 8 spotkaliśmy się koło szkoły, aby samochodami wyruszyć do Rzeczki. W drodze do naszego miejsca docelowego bawiliśmy się w grę Zgadnij, co to za zwierzę„. Było wiele rozmów na temat zwierząt i świata, żartów, a najlepszym punktem drogi były krowy i konie, które Dzieciaki zauważyły z samochodu.  

Po dojechaniu na parking Dzieciaki założyły, przygotowane wcześniej przez Lidera, kurtki z umundurowania wojskowego. Wytłumaczyliśmy zasady gry, która przez całą wędrówkę miała nam towarzyszyć i ruszyliśmy zdobywać szczyt.  

Gra polegała na szukaniu karteczek, które wcześniej zostały schowane. Na nich znajdowały się zagadki, które Dzieci musiały rozwiązać, aby znaleźć prawidłową literkę i odgadnąć hasło. Cudownym momentem było, jak wszystkie Dzieciaczki razem szukają karteczek i współpracują ze sobą. Cieszą się, że ktoś ją znalazł. Nie było osoby, która byłaby smutna, że to ona tej karteczki nie znalazła. Zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia. Słuchaliśmy legend o Wielkiej Sowie.  

Ostatnim zadaniem dla Dzieci było zebranie drewna na ognisko. Na szczycie każdy dostał kij, na który nabił sobie kiełbaskę, którą sam mógł sobie usmażyć.  

Oby więcej takich wycieczek” – dodała z satysfakcją Wolontariuszka. 

*Wielka Sowa – najwyższy szczyt Gór Sowich w Sudetach Środkowych, w województwie dolnośląskim, należy do Korony Gór Polski. 

Park Oruński* i telefon od prezydenta Tanzanii  

Wydarzenie w Gdańsku tak wspomina Wolontariuszka: „W ramach wydarzenia kolegialnego, którego celem była integracja oraz ciekawe spędzenie czasu wybraliśmy się do Parku Oruńskiego.  

Ważny telefon: Podczas spaceru „zadzwonił” do nas prezydent Tanzanii z ważną misją do wykonania. Potrzebował pilnej pomocy. Sprawa była poważna. Był on odpowiedzialny za gatunki zagrożone na świecie. Niestety razem ze swoim zespołem zgubił trop OSTATNIEGO LIKAONA NA ŚWIECIE! Gdyby nie udało się go odnaleźć na czas, jego gatunek by na zawsze zaginał. Nasi Podopieczni_e bardzo poważnie podchodzą do spraw ekologii, dlatego szybko ruszyli w teren w poszukiwaniu wszelkich informacji na temat Likaona, aby go odnaleźć. Tak o to spacer zamienił się w grę terenową.  

Z pomocą ruszyli Wolontariusze_ki. Wspólnie szukali wskazówek i rozwiązywali zagadki, aby dojść do celu. Czekały na nas takie zadania jak: czytanie alfabetu Morse’a, pokonanie labiryntu, układanki czy łamigłówki. Nie było łatwo, ale udało nam się dowiedzieć, jak wygląda Likaon oraz odkryć, gdzie lubi przybywać.  

Po wszystkim poszliśmy przekazać informacje prezydentowi. Prezydent był bardzo wdzięczny za podjęcie się tak trudnego wyzwania. Na koniec każdy dostał dyplom odkrywcy i razem cieszyliśmy się zwycięstwem.  

Dzieci na początku były bardzo zdystansowane i nieśmiałe, jednak szybko złapaliśmy wspólne FLOW, które sprawiło, że szybko wszyscy się zgrali”.  

Park Oruński* – zabytkowy, trzeci co do wielkości park miejski w Gdańsku, największy z historycznych parków. 

Gra terenowa – szukanie wiosny 

W jednej ze szkół w województwie wielopolskim Dzieci i Liderka przygotowali grę terenową pt. Szukanie Wiosny. „Przeszliśmy trasę czterech kilometrów, na której były różne zadania i wyzwania. Dzieci i ja robiliśmy wspólnie ekomarzannę, rozwiązywaliśmy krzyżówki i tworzyliśmy handmade kompas. Było super, wszystkie Dzieci i Wolontariusze_ki doskonale się bawili” – tak wspominają Wolontariusze_ki.   

Podchody w lesie 

Na wydarzeniu kolegialnym we Wrocławiu Dzieci z Wolontariuszami_kami byli w lesie. „Zorganizowaliśmy Dzieciom podchody w formie zagadek. Dzieci były bardzo zadowolone i nie chciały wracać do domu” – z dumą opowiada organizatorka.  

Wesprzyj Akademię Przyszłości. Przekaż 1% podatku – KRS 0000050905 Stowarzyszenie WIOSNA