Agnieszka Malec
1 lipca, 2026 (aktualizacja: 1 lipca 2026)
21 min czytania

Dziecko nie kończy zadań? Historia 10-latka pokazuje, co pomaga


Co zrobić, gdy Dziecko nie kończy rozpoczętych zadań, unika rozmowy i szybko traci koncentrację. Historia 10-letniego Piotrka pokazuje, że przełom może zacząć się od… komiksu. Dziś Piotrek ma już za sobą własny projekt: kilkadziesiąt kadrów komiksu, który wymyślił i doprowadził do końca ze wsparciem swojej Wolontariuszki. I zaczął już pisać książkę! Co wydarzyło się po drodze? Z tej historii – pisanej przez Agnieszkę, Wolontariuszkę Akademii Przyszłości – dowiesz się, jak poprzez wspólne tworzenie i komiksowe dialogi można pomóc Dziecku budować koncentrację, wytrwałość i zaufanie.

W skrócie

  • Koncentracja u Dziecka rozwija się najskuteczniej wtedy, gdy zadania są związane z jego lub jej zainteresowaniami i dają poczucie sprawczości.  
  • Komiks i rysowanie mogą pomóc Dziecku wyrażać emocje, budować wytrwałość oraz uczyć kończenia rozpoczętych projektów.  
  • Relacja z Dzieckiem często zaczyna się od wspólnego działania, a nie od rozmowy – zaufanie buduje się krok po kroku. 
  • Małe etapy i regularność pomagają Dziecku planować, wracać do rozpoczętych zadań i doprowadzać je do końca. 
  • Wspólne tworzenie wzmacnia pewność siebie, pokazuje Dziecku jego i jej mocne strony i pomaga uwierzyć, że potrafi osiągać cele. 

Jeśli Dziecko ma trudność z koncentracją i kończeniem zadań, kluczowe jest znalezienie aktywności, która naprawdę je angażuje. Najlepiej sprawdzają się projekty oparte na zainteresowaniach, podzielone na małe etapy i realizowane w bezpiecznej, wspierającej relacji. Regularność, brak presji oraz możliwość wyrażania siebie poprzez działanie (np. rysowanie, tworzenie historii) pomagają Dziecku stopniowo budować wytrwałość, pewność siebie i sprawczość. 

Dziecko unika kontaktu i nie odpowiada – trudne początki

Moje pierwsze spotkanie z Piotrkiem było dosyć trudne i zupełnie inne niż zakładałam. Wcale nie miał ochoty ze mną rozmawiać, a na pytania odpowiadał: „nie wiem”, albo wzruszał ramionami. Tymczasem, rok powoli dobiega końca, a my mamy za sobą wspólny komiks. Co się zmieniło? Czasem potrzeba jednego momentu, żeby coś „kliknęło”.

Przygodnik — interaktywny komiks fantasy od Akademii Przyszłości

Przygodnik to więcej niż cyfrowy komiks. To bezpłatna, cyfrowa opowieść fantasy zaprojektowana tak, aby kształtować wrażliwość dzisiejszych 8–10-latków. Stworzyliśmy przestrzeń, która daje dziecku dokładnie to, czego pragnie – poczucie pełnej sprawczości i angażującą rozrywkę. Zagraj z Dzieckiem.

Jak rozwijać koncentrację i wytrwałość u Dziecka? – sprawdzone sposoby

Dziecko rozwija koncentrację i wytrwałość wtedy, gdy ma możliwość pracy nad czymś, co je naprawdę interesuje i daje poczucie wpływu. Długoterminowe projekty, takie jak tworzenie komiksu, pomagają uczyć się planowania, wracania do rozpoczętych zadań i doprowadzania ich do końca. 

Najważniejsze korzyści: 

  • rozwijanie koncentracji poprzez angażujące działania, 
  • nauka kończenia rozpoczętych projektów, 
  • wzmacnianie poczucia sprawczości, 
  • budowanie cierpliwości i systematyczności, 
  • tworzenie przestrzeni do rozmowy i wyrażania emocji. 

W tej historii takim projektem stał się… własny komiks. 

Jak nawiązać kontakt z zamkniętym Dzieckiem? – pierwsze kroki

Początki były trudne. Pamiętam swój początkowy entuzjazm i to, jak się przygotowywałam. Dokładnie przeczytałam, czym się Piotrek interesuje, zapisałam sobie pomysły na to, co możemy razem robić, przypomniałam sobie materiały z wdrożenia i… nic nie zadziałało.  

Okazało się, że Chłopiec nie mówił prawie nic. Odpowiadał: „nie wiem”, wzruszał ramionami, a niektóre pytania ignorował zupełnie. Nic nie byłam w stanie się dowiedzieć, wydawał się w ogóle niezainteresowany jakimkolwiek kontaktem. Sprawiał wrażenie bardzo nieśmiałego i zamkniętego w sobie. 

Zaproponowałam zrobienie Rysunku Marzeń. Okazało się, że chętnie rysuje i pisze zgodnie z instrukcją. A potem zabrał się za rysowanie na czystej kartce. Nie miałam pojęcia, co rysuje, ale uparłam się, że jakoś musimy tę komunikację nawiązać, więc zaczęłam zgadywać… 

Przełom w relacji z Dzieckiem – co naprawdę buduje zaufanie? Kaczka?

I to był moment przełomowy naszego spotkania. Okazało się, że pomyliłam skomplikowaną maszynę do strzelania z… kaczką. Mój pomysł tak Podopiecznego rozbawił, że w końcu zaczął zwracać na mnie uwagę. I zaczął sam nawiązywać komunikację. 

Najpierw wymyślił, żebym sama narysowała kaczkę. Potem śmiał się z mojej kaczki. Potem miałam za zadanie narysować więcej kaczek – w różnych sytuacjach. A potem inne zwierzęta. Wszystko zawsze wychodziło mi dosyć koślawo, więc było sporo śmiechu i zabawnych pomysłów. 

Dalej nie rozmawialiśmy prawie w ogóle – przez kilka pierwszych spotkań Piotrek pisał mi na kartce, co mam narysować. Dostawałam na przykład napis: „Krowa na kaczce”. I zaczynałam dyskusje, że jak krowa na kaczce, skoro kaczki są za małe? To musi być jakaś gigantyczna kaczka? Krowy nie umiem narysować, i tak dalej. 

W końcu doszliśmy do etapu, że łatwiej jednak było mówić. Poza tym ciągle rysowaliśmy. Ja przynosiłam kolorowanki dla Dziecka, a On wymyślał, jakie kaczki mam narysować. Pojawiło się nawet planowanie, co mam rysować na następnych zajęciach: „W przyszłym tygodniu będą ptaki, a potem zwierzęta leśne”. Już rozmawialiśmy, ale ciągle głównie o rysunkach i tym, co robimy na bieżąco.

Kreatywne zajęcia dla Dzieci – jak wykorzystać rysowanie i komiksy?

Wiedziałam, że jednym z zainteresowań Podopiecznego są komiksy, więc jak znalazłam w internecie proste komiksy do dokańczania dla Dzieci, pomyślałam, że moglibyśmy spróbować. 

W komiksach występowały zwierzęta i zwykle miały rozrysowane np. trzy pierwsze kadry i zostawały cztery następne do dokończenia dla Dziecka. I to był strzał w dziesiątkę, bo okazało się, że taka kreatywna forma bardzo Dziecku odpowiada. Chłopiec dokończył w ten sposób kilka wymyślonych przez siebie historii. 

Termometr emocji

Któregoś dnia chciałam wprowadzić na zajęciach elementy ćwiczeń na temat emocji – zaznaczenie na obrazku z termometrami, jakie emocje się odczuwało danego dnia. Piotrek zaznaczył na obrazku silne emocje, ale nie był w ogóle chętny, żeby o tym opowiedzieć. Za to… zaczął dorysowywać kolejne kadry komiksu na nowej kartce. Jedna z głównych postaci zmieniała kolor w zależności od tego, jak się czuje. Na przykład, kiedy była zła robiła się intensywnie czerwona. To już nie było tylko dokańczanie jakiegoś komiksu na kartce, tam już były kolory, silne emocje i nowe postaci. I zupełnie nowa historia. Pomysły zaczęły żyć własnym życiem. 

Czy komiks pomaga w koncentracji Dziecka? Sprawdzony przykład

Od tego czasu skupiliśmy się na tworzeniu dalszych części komiksu. Nasze wspólne zajęcia zrobiły się bardziej ustrukturyzowane. Na każde spotkanie przynosiłam dotychczas zrobione części komiksu i wydrukowane nowe, puste kadry do zapełnienia. 

Ja dalej rysowałam kaczki albo kolorowałam kolorowanki, a Dziecko wybierało mi kolory. Piotrek z zapałem tworzył dalsze części historii, więc nie musiałam się martwić tym, jak poprawić jego koncentrację . Komiks się rozrastał coraz bardziej, pojawiali się nowi bohaterowie, starcia, wybuchy i zwroty akcji. Były takie spotkania, na których Dziecko tak się koncentrowało, że tworzyło trzy albo cztery nowe części – po kilka kadrów każda. 

Jak nauczyć Dziecko kończyć zadania?

Za każdym razem to Dziecko decydowało o tym, ile danego dnia narysuje. Ja tylko zachęcałam do tego, żeby zająć się tym tematem. Jeśli potrzebna była przerwa – robiliśmy ją i np. kolorowaliśmy zwykłe kolorowanki z numerami.  

Trzymaliśmy się dwóch zasad: 

  1. Kończymy kartkę, którą zaczynamy danego dnia. 
  2. Musiałam koniecznie wiedzieć, co się dzieje w komiksie. Czyli Dziecko musiało mi wszystko opowiadać, a ja nie mogłam się doczekać, co będzie dalej. To był też dobry sposób, jak nauczyć Dziecko kończyć zadania.

Komiks robił się coraz dłuższy i miał coraz więcej bohaterów. Starałam się zwracać uwagę na to, co działo się wcześniej i pamiętać o poprzednich bohaterach. Przegadywaliśmy rozwiązania fabularne. Na przykład dużo czasu poświęciliśmy na burzliwe dyskusje, czy kot na pikniku powinien mieć kanapkę z sałatą, skoro koty przecież nie jedzą sałaty.  

Na końcu zajęć Podopieczny rozkładał wszystkie części po kolei na ławce i oglądaliśmy razem całość. Mieliśmy już tyle części, że się przestawały mieścić obok siebie i w końcu nawet Piotrek przyznał, że całość „robi wrażenie”. 

Jak uczyć Dziecko planowania i domykania projektów

Przed dłuższą przerwą świąteczną spróbowałam z kolei wprowadzić elementy planowania. Poinformowałam Chłopca, ile nam zostało zajęć przed przerwą i zaproponowałam, żeby skończyć komiks, albo ten jego etap przed tą przerwą i mieć jakąś ukończoną całość. Piotrek doszedł do wniosku, że „spokojnie damy radę” i faktycznie, bez problemu wyrobił się w czasie i zakończył całą historię, zamykając rozpoczęte wątki. To był ważny etap wspólnej pracy, dlatego, że Chłopiec często opowiadał mi o tym, że w domu zaczyna projekty i… nigdy do nich nie wraca. Tymczasem razem mieliśmy dziewiętnaście stron A4, na każdej po kilka kadrów komiksu z pełną, zamkniętą historią. 

Jak Dziecko wyraża emocje przez rysunek i tworzenie historii

Na początku tego rysowania chciałam, żeby komiks to było miejsce, gdzie może pokazać swoje emocje. Miałam wrażenie, że Dziecko jest bardzo w sobie zamknięte, a jednocześnie przeżywa pełen kalejdoskop emocji, często bardzo silnych. W trakcie rysowania cały komiks zaczął się robić bardziej kolorowy. Tworzone postaci miały różne kolory – np. robiły się czerwone ze złości, fioletowe albo zupełnie białe itp. Na którymś etapie postaci przechodziły transformacje, stając się silniejsze i wtedy z kolei stawały się tęczowe.  

Postaci tworzone przez Dziecko radzą sobie lepiej lub gorzej w zależności od tego, jak się czuje Dziecko, różnie się dogadują itp. na początku to były tylko rysunki, bez słów, potem zaczęły pojawiać się wypowiedzi bohaterów. 

Tematy rozmów w komiksie

Okazało się, że w międzyczasie wyszło wiele rozmów na poważne tematy, też związanych z silnymi emocjami. Od dyskusji na tematy typu „czy bogaci mogą przyjaźnić się z biednymi” do pytań „a czy pani siebie lubi”.  

Opowiadaliśmy sobie o trudnych momentach, gdzie czegoś się bardzo baliśmy, albo zrobiliśmy coś bardzo głupiego. I o tym, że popełnianie błędów jest w porządku. Albo o tym, czy każdy dorosły musi być nieszczęśliwy w swojej pracy. Długo rozmawialiśmy o tym, że nie każdy potrafi wymyślać historie i bohaterów na pustej kartce i to jest supermoc Dziecka. 

Moim celem od samego początku było to, żeby Dziecko czuło się przy mnie bezpiecznie. Poruszyliśmy już tyle trudnych tematów, że mogę chyba uznać, że to się udało, ale Dziecko dalej jest skryte i sądzę, że taki ma po prostu charakter.  

Co nam pomogło, to rozmowy o tym, co robimy – na przykład dyskutowanie o fabule albo luźne rozmowy w trakcie rysowania. Kiedyś całe zajęcia robiliśmy festiwal warzyw i owoców, porównując je między sobą, aż wybierzemy podium: trzy najbardziej ulubione warzywa Dziecka. A potem owoce. A potem najmniej ulubione i najbardziej paskudne. I tak dalej.  

Mam wrażenie, że najwięcej się dowiedziałam o Dziecku, jak się wycofałam z moimi pytaniami i pozwoliłam mu spokojnie tworzyć i… być sobą. 

Dlaczego projekty długoterminowe wspierają rozwój Dziecka?

W naszym przypadku zaangażowanie w projekt długoterminowy to był strzał w dziesiątkę. Dziecko, które samo o sobie mówi, że nie kończy zadań, zrobiło samo od początku do końca wieloetapowy projekt, z którego jest bardzo dumne. Mogliśmy zrobić powoli coś dużego, robiąc małe fragmenty na zajęciach – rozbijanie dużych zadań na pojedyncze kroki, sprzyja rozwijaniu koncentracji u Dzieci. 

Sposób, w jaki to robiliśmy dawał poczucie bezpieczeństwa, bo niezależnie od tego, co się działo na około, jakie były nastroje czy długości przerwy pomiędzy naszymi spotkaniami, wiadomo było, że my będziemy robić to samo: kolejną część komiksu. Myślenie o ciągłości historii, o tym, co było wcześniej i wreszcie planowanie zakończenia, to jest coś, co może przydać się w każdym projekcie –  i w uczeniu się i planowaniu – na co dzień. Zaangażowanie w większy projekt, złożony z oddzielnych części i podzielenie go, łatwe do przejścia etapy – to też sposób na to, jak budować wytrwałość u Dziecka. 

Jak budować relację z Dzieckiem przez wspólne aktywności?

Teraz rysujemy na zajęciach, ale już nie tylko komiksy. Ja koloruję albo rysuję kaczki, a Dziecko wymyśla mi wyzwania, jak na przykład narysowanie kaczki sigma – to było trudne! 

Mam zawsze ze sobą inne kolorowanki i czasem po prostu kolorujemy na różne sposoby i gadamy albo w ogóle nie gadamy jak potrzebujemy przerwy. Te nasze zajęcia stały się czasem tworzenia, gdzie jest miejsce na robienie rzeczy w swoim tempie i po swojemu, a jednak wspólnie. 

Staram się też szukać pomysłów na zajęcia kreatywne dla Dzieci i czasem wprowadzić coś nowego – na przykład ostatnio z Dzieckiem wymyślaliśmy nową planetę. Ważne jest moim zdaniem to, że oboje jesteśmy zaangażowani w tworzenie. I to, że o tym rozmawiamy – o pomysłach i o tym, co nam z nich wychodzi. W ten sposób Dziecko może się rozwijać przez rysowanie i przez zwykłe bycie razem. 

Co zmienia się w Dziecku dzięki wspólnej pracy i relacji 

Skupiliśmy się na tworzeniu komiksu dla Dzieci, bo to było związane z jego zainteresowaniami i naturalnie wyszło z naszego wspólnego rysowania. Jednak tak naprawdę myślę, że to mogłoby być coś zupełnie innego. Myślę, że najważniejsze, że robiliśmy rzeczy razemetapami oraz że cały czas rozmawialiśmy na bieżąco o tym, co robimy w trakcie. To otworzyło drogę do bycia sobą i zaufania oraz dzielenia się tym, co siedzi głębiej. 

Dziecko też mam wrażenie trochę bardziej uwierzyło w siebie. Piotrek zobaczył, że może stworzyć coś, z czego jest dumny i że może to coś zrobić do końca. To jest ciągły proces, ale powoli zauważa, że ma swoje mocne strony, które sprawiają, że jest wyjątkowy i że będzie mógł w przyszłości z tych mocnych stron korzystać. Na pewno u Chłopca poprawiła się koncentracja, bo z tym był duży problem na starcie i chociaż często dalej roznosi go energia, to jednak potrafi się skoncentrować. Wydaje mi się, że też świadomość tego, że można coś zacząć, a potem zrobić przerwę i wrócić po jakimś czasie też jest pomocna, bo kompletnie nie wierzył w to, że może coś, co zacznie, skończyć. 

Dalej rysujemy komiksy, ale Piotrek* ma coraz częściej własne pomysły – na przykład wymyśla oddzielne postaci. I zaczęł sam pisać książkę! 

*Imię Dziecka zostało zmienione.  

Zapamiętaj:

  • Tworzenie komiksów rozwija koncentrację i pomaga Dziecku dłużej skupiać się na jednym zadaniu. 
  • Komiks uczy wytrwałości – pokazuje, że warto wracać do rozpoczętej pracy i ją kończyć.
  • Małe etapy ułatwiają osiąganie celu i pomagają Dziecku nie zniechęcać się po drodze.
  • Wspólne tworzenie wzmacnia relację między Dzieckiem a dorosłym. 
  • Każdy ukończony projekt buduje pewność siebie i poczucie sprawczości Dziecka. 

Q&A – częste pytania Rodziców, Opiekunów, Wolontariuszy i Wolontariuszek:

Jak pomóc Dziecku, które nie chce rozmawiać? 

Warto zacząć od wspólnej aktywności zamiast bezpośrednich pytań. Rysowanie, zabawa czy tworzenie historii obniżają napięcie i pozwalają Dziecku otworzyć się w swoim tempie. Jeśli Dziecko potrafi pisać, można spróbować porozumiewać się w ten sposób Pomocne może być też skupienie się w rozmowie na rzeczach, które się wspólnie robi, a nie na Dziecku. Zamiast zarzucać małomówne Dziecko pytaniami, można zacząć od zgadywania, co zostało narysowane. 

Co zrobić, gdy Dziecko szybko się zniechęca i nie kończy zadań?

Przede wszystkim warto się zastanowić, czy Dziecko się zniechęca, bo ma problemy z koncentracją, czy dlatego, że to, co robi, nie sprawia mu lub jej przyjemności?  
 
Najlepiej skupić się na projektach związanych z zainteresowaniami Dziecka, bo wtedy jest szansa na naturalne zaangażowanie. 
Pomaga dzielenie większych działań na małe etapy oraz wprowadzenie zasady domykania jednego, krótkiego fragmentu na raz. Ważne jest też poczucie wyboru i brak presji oraz robienie przerw – to uczy, że można do czegoś wrócić na spokojnie i realizować swoje plany małymi krokami. 

Czy rysowanie i komiksy mogą wspierać koncentrację Dziecka?

Tak, szczególnie jeśli Dziecko samo angażuje się w tworzenie historii. Taka forma naturalnie wydłuża czas skupienia i uczy planowania kolejnych kroków. 
 
Schematyczny podział na oddzielne kadry w komiksach daje prostą strukturę łatwą do ogarnięcia dla Dziecka. Rysujemy kolejny kadr, a nie cały wielki komiks. Opowiadamy sobie jedną stronę złożoną z kilku kadrów, a nie całą historię naraz. Mamy krótkie działanie i bardzo szybki efekt, co sprzyja koncentracji na kolejnym zadaniu. 

Jak budować relację z Dzieckiem, które jest zamknięte w sobie?

Kluczowe są regularność, cierpliwość i bycie razem bez nacisku. Relacja często buduje się „przy okazji” wspólnego działania, a nie w bezpośredniej rozmowie. Czasem lepiej zrezygnować z prób dotarcia do Dziecka na siłę i skupić się na robieniu konkretnych rzeczy i rozmawianiu o nich.  

Jak zachęcić Dziecko do wyrażania emocji? 

Pomocne są pośrednie formy, np. rysunek, kolory czy historie bohaterów. Dziecko może mówić o sobie poprzez to, co tworzy – bez konieczności nazywania wszystkiego wprost.  
 
Komiks może być jego lub jej bezpiecznym miejscem, gdzie może wyrazić to, co dla niego i dla niej trudne, a czym z jakiegoś powodu nie chce, albo nie potrafi się dzielić. 
 
O kolorowych bohaterach można też później porozmawiać. „Ja na miejscu tego bohatera też bym była/był wściekła/wściekły” może być początkiem głębszej rozmowy i zrozumienia, co się dzieje w życiu Dziecka i jak ono odczuwa emocje.

Czy projekty długoterminowe są dobre dla Dzieci z trudnościami w koncentracji?

Tak, pod warunkiem, że są dopasowane do zainteresowań Dziecka, co sprzyja naturalnemu zaangażowaniu. Podzielenie projektu na małe, osiągalne etapy daje Dziecku poczucie ciągłości i sprawczości, a jednocześnie nie przytłacza.

Jak nie zniechęcić Dziecka do wspólnej pracy?

Unikaj presji i nadmiernych oczekiwań. Lepiej podążać za zainteresowaniami Dziecka i pozwolić mu lub jej decydować o tempie oraz kierunku działania. Skup się na tym, co razem robicie i staraj się rozmawiać na ten temat z Dzieckiem. Mów otwarcie o tym, co Cię interesuje, o tym, co robicie i co uważasz za fajne, ale też o tym, z czym się zupełnie nie zgadzasz. Zażarta dyskusja na temat tego, czy kot na rysunku powinien jeść sałatę, jeśli oboje lub obie macie w domu koty (mięsożerne!) może bardziej zbliżyć niż cokolwiek innego. A z bliskimi ludźmi jest łatwiej pracować.

Czy takie metody można stosować w domu, bez doświadczenia?

Tak, liczy się uważność, cierpliwość i gotowość do wspólnego działania. Nie trzeba specjalnych narzędzi, tylko czasu i otwartości na potrzeby Dziecka. Najważniejsze, żeby nie nakładać na Dziecko żadnej presji – zamiast oczekiwania konkretnych wyników lepiej nastawić się na proces, w którym dowiemy się o Dziecku czegoś nowego. 

Agnieszka Malec

informatyk, który zamiast kodowania wybrał budowanie relacji tam, gdzie algorytmy zawodzą. Na co dzień mama ucząca się świata na nowo oczami dzieci w spektrum autyzmu. W wolontariacie szuka autentyczności i bezpośrednich połączeń, od stresu ucieka w pisanie, szydełkowanie i negocjacje pokojowe między dwoma kotami a psem (który zazwyczaj przegrywa starcia z kocią koalicją). Wolontariuszka Akademii Przyszłości od października 2025.

Przygodnik — interaktywny komiks fantasy od Akademii Przyszłości

Przygodnik to więcej niż cyfrowy komiks. To bezpłatna, cyfrowa opowieść fantasy zaprojektowana tak, aby kształtować wrażliwość dzisiejszych 8–10-latków. Stworzyliśmy przestrzeń, która daje dziecku dokładnie to, czego pragnie – poczucie pełnej sprawczości i angażującą rozrywkę. Zagraj z Dzieckiem.

To również Cię zainteresuje: